Wyszukaj spośród 10304 ofert pracy

Bożonarodzeniowy marketing pełen cudów

Święta Bożego Narodzenia obchodzone są w Polsce bardzo pompatycznie, a co za tym idzie, podczas przygotowań do nich, Polacy zostawiają w sklepach masę pieniędzy.

Zakupy na ostatnią chwilę wiążą się ze sporym ryzykiem zostawienia w sklepach zbyt dużej ilości pieniędzy. Nadprogramowa gotówka wymyka się z naszych portfeli dzięki sprytnej polityce handlowców, na którą rzadko zwracamy uwagę.

Muzyka, ozdoby

Repertuar świąteczny jest bogaty, ale wybór poszczególnych piosenek w sklepach nie jest przypadkowy. Wszystko skupia się wokół szczęścia i dobrego nastroju, dlatego piosenki są żywe i dynamiczne. Znane kawałki odciągają nasze myśli od zakupów, przez co wykonujemy je automatycznie. Tak samo kolorowe i błyszczące dekoracje, ustawiane są w takich miejscach, żeby dodatkowo przykuć naszą uwagę. Odpowiednio ustawione światła czy błyszcząca powierzchnia mogą zdziałać cuda i przyciągnąć tłumy do przeciętnego produktu.

Lokalizacja

Podstawowe produkty i te najczęściej kupowane są usytuowane w przeciwnych częściach sklepu. Zmusza to klienta do przejścia obok pozostałych, tych mniej popularnych, produktów. Zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że dołoży się do koszyka coś dodatkowego. Tak samo ustawienie na półkach też nie jest przypadkowe. Na wysokości wzroku umieszcza się najdroższe rzeczy, tańsze niżej lub na najwyższych pólkach. Ludzie są wzrokowcami, a handlowcy doskonale to wykorzystują.

Gratisy, nagrody, dodatki

W okresie przedświątecznym promocyjne, pozornie nowe i wyśmienite ceny wręcz wylewają się ze sklepów na ulice. Dodatkowe fikuśne opakowania sprawiają, że mamy wrażenie otrzymania czegoś niemalże za darmo. Możliwość zdobycia nagrody w opakowaniu pobudza wyobraźnię i szalenie kusi. Najczęściej to brednie. Przed kupnem takich pakietów trzeba porównać ceny, bo łatwo samemu się oszukać, a tysiące z popularnych produktów zostają w strefie marzeń standardowego człowieka.

Promocje, latające procenty na minusie

Produkt z przekreśloną starą ceną i drugą, dużo tańszą jest doskonałym wabikiem przy każdej okazji. Łatwo dać się oszukać, sprawdzając ceny przed domniemaną promocją. Dziesiątki procentów na minusie ciężko nie zauważyć, ale cena przed obniżką bywa podejrzana. Świetnie sprawdzają się też ceny z końcówką bez jednego grosza, nasz mózg rejestruje początek ceny, a nie zaokrąglenie, które już jest o złotówkę lub dziesiątkę większe.

Zmysł zapachu

Każdy ma swoje zapachy, które przywodzą na myśl święta w domu i co za tym idzie rodzinną atmosferę. Mogą to być cytrusy, korzenne przyprawy, świeży świerk czy inny standard. W sklepach pracują ludzie, którzy dobrze wiedzą jak zadziałać na nasze zmysły, abyśmy się rozluźnili i chętniej wkładali do koszyka rzeczy z półek. Od zapachu nie da się tak łatwo uciec, jego intensywność często nie jest zbyt duża, ale wystarczająca, by zarejestrować się w naszej pamięci i zmusić do jakiejś reakcji.

Te małe, ale sprytne sztuczki sprawiają, że łatwiej i szybciej wydajemy pieniądze. Nawet znając podstawowe triki handlowców, łatwo dać się nabrać. Atmosfera świąt sprzyja wydawaniu pieniędzy, dlatego warto zaplanować dobrze listę zakupów i kupować razem z nią, bez żadnych dodatkowych produktów. Z jednego szybko zrobi się trzy, a potem tylko ból głowy z dopinaniem budżetu.

 

Komentarze

Dodaj nowy komentarz