Wyzwania przed sferą zatrudnienia w kontekście epidemii

Podziel się z innymi

Cała sfera zatrudnienia w Polsce, w obliczu obowiązującego stanu epidemicznego, stanęła przed nowymi i całkiem sporymi wyzwaniami. W chwili obecnej działania rządu skupione są na powstrzymaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa, jednakże jasnym jest też, iż za chwilę będą musiały być wprowadzone rozwiązania, które zabezpieczą byt, pracę i warunki socjalne pracowników.

Co stanowić będzie największe wyzwania dla rynku pracy?

Już dziś w gospodarce jest duża liczba ograniczeń i utrudnień, związanych z zagrożeniem epidemicznym. Problem dotyka obecnie zarówno poszczególnych przedsiębiorstw, jak i całe branże. I jednym z poważniejszych problemów do rozwiązania będzie zapewne brak środków do utrzymania w przypadku osób samozatrudnionych (ok. 1,3 mln osób wg stanu na koniec 2018 r.) oraz pracujących wyłącznie w oparciu o umowy cywilno-prawne (ok. 1,3 mln osób na koniec 2018 r.).

W przeciwieństwie bowiem do pracowników będących na umowie o pracę, nie mają oni między innymi prawa do wynagrodzenia przestojowego w razie zamknięcia czy też zawieszenia działalności przez pracodawcę, ani też prawa do zasiłku na czas kwarantanny lub choroby (jeżeli dobrowolnie nie odprowadzali składek chorobowych, na co decydowali się tylko nieliczni).

Jakich działań ze strony rządu należy spodziewać się w powyższym zakresie w najbliższym czasie?

Otóż lada moment rząd ma przedstawić pakiet działań, które mają ratować sytuację na rynku pracy. Trudno jednak już teraz mówić o konkretnych propozycjach rozwiązań, jak i zapewniać, iż obejmie on swym zakresem również zleceniobiorców i samozatrudnionych.

Niemniej wydaje się, iż takie działania skierowane wobec tej grupy są koniecznością. Umowy cywilno-prawne i samozatrudnienie stosuje się bowiem nader często w tych sektorach, które już dziś borykają się z koniecznością zawieszenia działalności gospodarczej w związku z zagrożeniem epidemicznym.

Zobacz  Jak udowodnić mobbing w pracy?

Generalnie chodzi tutaj o branżę usługową, w tym szczególnie o gastronomię, handel czy rozrywkę. W tej sytuacji bowiem wiele osób traci podstawy bytu materialnego.

W tym temacie Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ) zaapelowało już do premiera, by prawidłowo wykorzystać środki zagwarantowane przez Unię Europejską (UE) na wsparcie w walce z koronawirusem poprzez włączenie partnerów społecznych do negocjacji w sprawie redystrybucji tych środków.

Zdaniem związkowców konieczne jest bezwzględne wsparcie pracodawców w zapewnieniu bezpiecznych i higienicznych warunków pracy tym osobom, które wykonują swoje obowiązki w sytuacji zagrożenia. Zdaniem Andrzeja Radzikowskiego, przewodniczącego OPZZ, pracownikom ochrony zdrowia powinny należeć się dodatki za szczególne warunki pracy i wydłużony czas świadczenia obowiązków.

A czego można oczekiwać w temacie wsparcia dla przedsiębiorstw?

Taki problem dotyczy przede wszystkim tych przedsiębiorstw, które są zmuszone prowadzić normalną działalność gospodarczą w okresie rozpowszechniania się koronawirusa (mowa tutaj o sklepach, komunikacji pasażerskiej czy też stacjach paliw).

W obecnych czasach trudno wyobrazić sobie sytuację, by pracodawcy sami zapewnili w swych placówkach chociażby właściwe środki ochrony indywidualnej (rękawiczki czy też maseczki), skoro pojawiają się problemy z ich dostępnością dla placówek służby zdrowia.

Nadto władza publiczna powinna bardziej przejrzyście informować o skutkach wprowadzanych zmian dla pracowników i pracodawców, gdyż nie wystarczy w tym temacie ogłoszenie zamykania kolejnych branż i placówek. Nadto wskazanym byłoby też unikanie podawania sprzecznych wyjaśnień, jak chociażby w przypadku możliwości badania temperatury pracowników w miejscu zatrudnienia.

Z kolei patrząc z perspektywy pracodawców, najistotniejsza będzie pomoc, jaką rządzący zaproponują, by przeciwdziałać negatywnym skutkom dla całej gospodarki. Wprowadzony bowiem stan zagrożenie epidemicznego całkowicie zaburza równowagę konkurencyjną. Wystarczy bowiem iż jeden pracownik danego przedsiębiorstwa zachoruje i w praktyce cała jego działalność ulegnie zawieszeniu na dwutygodniowy czas kwarantanny. W tym przypadku koniecznością jest podjęcie działań, które mogłyby niwelować skutki takiej sytuacji.

Zobacz  Dobre ogłoszenie o pracę to klucz do pozyskiwania pracownika

Jakie zatem obszary życia gospodarczego wymagają obecnie podjęcia działań i wprowadzenia zmian?

Poniżej zaprezentowane są wyzwania dla rynku pracy jakie stoją przed nim w obliczu zagrożenia epidemicznego i podejmowanych w związku z tym działań.

  1. Brak zasiłku opiekuńczego dla rodziców dzieci powyżej 8 roku życia

W chwili obecnej zamknięte zostały (na razie do 25 marca 2020 roku, choć raczej należy liczyć się z wydłużeniem tego okresu) żłobki, kluby dziecięce, przedszkola i szkoły. Rodzicom dzieci do 8 roku życia przysługuje z tego tytułu prawdo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Niestety takiego wsparcia nie przewidziano dla rodziców dzieci w wieku 8-12 lat i zaczyna to stanowić całkiem spory problem

  • Brak jednoznaczności w zakresie wyjaśnień i komunikatów organów publicznych

Najlepszym przykładem niejednoznaczności w tym temacie jest kwestia możliwości badania temperatury zatrudnionych w miejscu pracy. Najpierw Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) w swym komunikacie w dniu 12 marca wskazał, iż „przepisy o ochronie danych osobowych nie mogą byś stawiane jako przeszkoda w realizacji działań w związku z walką z koronawirusem”. Urząd wskazał też, iż uchwalona na początku marca specjalna ustawa (specustawa) upoważnia między innymi inspekcję sanitarną do wydawania decyzji nakładających na pracodawców obowiązek podjęcia określonych czynności zapobiegawczych. Z kolei Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) w swym komunikacie w dniu 15 marca stwierdza, iż „pracodawca powinien uzyskać zgodę zainteresowanego pracownika na dokonanie pomiaru temperatury ciała”, co w praktyce oznacza przedkładanie przepisów o ochronie danych osobowych nad te, które dotyczą przeciwdziałania epidemii. W tym kontekście niezwykle ważnym byłoby wypracowanie jednoznacznego stanowiska.

  • Ważność okresowych badań lekarskich pracowników

W okresie trwania stanu epidemicznego wiele placówek świadczących usługi z zakresu badań medycyny pracy ograniczyło bądź zawiesiło swą działalność. Dobrze byłoby rozważyć w tym przypadku wydłużenie okresu ważności badań okresowych.

  • Lepsza ochrona pracowników branż strategicznych

Rolą rządu powinno być obecnie lepsze zaopatrzenie pracowników branż strategicznych (pracownicy sklepów spożywczych, stacji paliw, transportu zbiorowego) w niezbędne środki ochrony osobistej. W przeciwnym bowiem wypadku grozi nam ryzyko absencji i problemy z funkcjonowaniem takich placówek.

  • Brak zabezpieczenia osób będących na umowach cywilnoprawnych
Zobacz  Elastyczny kontrakt o pracę propozycją dla seniorów

Samozatrudnieni i osoby świadczące pracę na podstawie umów cywilno-prawnych nie posiadają uprawnień do świadczeń w razie choroby lub kwarantanny. Nie przysługuje im też wynagrodzenie za czas postoju. To poważny problem, szczególnie, gdy okres ograniczeń związanych z epidemią będzie się przedłużał.

  • Konieczność wypłaty wynagrodzenia chorobowego początkowo przez pracodawcę

W sytuacji, gdy inspektor sanitarny wyda decyzję o kwarantannie bądź izolacji, wówczas zatrudnionemu przysługuje wynagrodzenie chorobowe (wypłacane przez pracodawcę) bądź zasiłek chorobowy (wypłacany przez ZUS). Problem w tym, iż wskutek możliwej dużej skali nieobecności w pracy z tego tytułu, wypłata wynagrodzenia chorobowego może być dla pracodawców bardzo dużym obciążeniem. Organizacje pracodawców apelują, by te wypłaty już od 1 dnia przejął ZUS.

  • Brak odpowiednich rezerw finansowych na utrzymanie miejsc pracy w przedsiębiorstwach dotkniętych skutkami epidemii

Pieniądze na wypłaty dla pracowników bankrutujących przedsiębiorstw gromadzone są na Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) w formie składki od każdego wypłaconego wynagrodzenia w wysokości 0,1%. Problem w tym, iż rząd w latach 2018-2019 wydał środki z FGŚP na inne cele i z zebranych 4,6 mld zł pozostało dziś na koncie funduszu zaledwie 0,76 mld zł. Stąd też organizacje pracodawców apelują o pilne znalezienie innych źródeł finansowania tej pomocy.

Podsumowując, najbliższe miesiące szykują się jako bardzo trudne dla gospodarki, jak i szczególnie rynku pracy. Szerząca się epidemia i podejmowane decyzje administracyjne powodują zamykanie kolejnych przedsiębiorstw i całych branż. Nikt dziś nie wie jak długo potrwać może taka sytuacja. Natomiast negatywne konsekwencje tego odczujemy wszyscy. Stąd też absolutnie niezbędnym jest podjęcie takich działań, by z jednej strony epidemię powstrzymać, ale z drugiej wprowadzić takie rozwiązania, które pozwolą kryzys przetrwać, a w późniejszej perspektywie odbudować się całej gospodarce Polski.

Nasz wynik:
[Total: 2 Średnia: 5]