Małe związki zawodowe tracą znaczenie

Podziel się z innymi

Po wejściu w życie nowych uregulowań od 1 stycznia 2019 roku, małe związki zawodowe zostały zmuszone do konsolidacji, bądź przyłączenia do większej organizacji związkowej. Dalsza samodzielna egzystencja w dotychczasowym charakterze spowoduje zupełne ich zmarginalizowanie.

Co zmieniło się dla związków zawodowych po 1 stycznia 2019 roku?

Nowa ustawa wprowadziła wiele różnych uregulowań w zakresie praw i obowiązków organizacji związkowych. Między innymi zmieniła się zasada reprezentatywności. Zgodnie z nią, aby związek zawodowy spełniał to kryterium, musi zrzeszać 15% pracowników przedsiębiorstwa (gdy jest związkiem samodzielnym i niezależnym) lub 8% pracowników przedsiębiorstwa (gdy jest zrzeszony w większej organizacji ogólnopolskiej). A każdy związek zawodowy, który pragnie mieć realny wpływ na ustalenia regulaminu pracy, wynagradzania, czy rozdział funduszy socjalnych, musi to kryterium spełniać.

Jak zatem radzą sobie obecnie małe, niezależne związki zawodowe?

Otóż dla nich tak naprawdę pozostały dwa kierunki, by pozostać organizacją mającą wpływ na to, co dzieje się w danym przedsiębiorstwie. Po pierwsze, istnieje możliwość łączenia się między sobą poszczególnych organizacji, po drugie, można przystępować do większych, ogólnopolskich central związkowych.

Taka tendencja jest już zdecydowanie widoczna, choćby w Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych (OPZZ). Przedstawiciele tej centrali związkowej już dziś obserwują znaczny przyrost składanych wniosków o przystąpienie. Każdy taki wniosek podlega odpowiedniej procedurze. Dopiero po jej zakończeniu podejmowana jest decyzja o przyłączeniu danej organizacji.

Taki trend jest już dostrzegalny na rynku od końca ubiegłego roku, gdy projekt rozwiązań ustawowych był znany. Jest to raczej stała tendencja, która doprowadzi do konsolidacji organizacji związkowych w Polsce.

Jak przedstawia się liczba członków związków zawodowych w Polsce w ostatnich latach?

Nie jest żadną tajemnicą, iż liczna członków organizacji związkowych systematycznie spada. Wystarczy przypomnieć, że w roku 1991 do związków zawodowych należało 19% Polaków, natomiast w roku 2017 ten odsetek wyniósł już tylko 5%. Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę pracowników, to w roku 2017 do związku zawodowego należało 11% pracujących.

Zobacz  Jak udowodnić mobbing w pracy?

W liczbach bezwzględnych ilość osób należących do związku zawodowego to w Polsce ok. 1,6 mln, a organizacji związkowych, aktywnie działających jest zarejestrowanych 12,9 tys. Tym samym średnio przypada 124 osoby na jeden związek zawodowy.

Bardzo różnie kształtuje się odsetek pracowników należących do związku zawodowego, w podziale na poszczególne branże i rodzaje przedsiębiorstw. Poniższa tabela prezentuje te dane:

Branża Odsetek pracowników należących do związku zawodowego
Oświata, nauka i ochrona zdrowia 26%
Handel i usługi 3%
Rodzaj przedsiębiorstwa  
Przedsiębiorstwa z co najmniej jednym związkiem zawodowym 31%
Przedsiębiorstwa zatrudniające poniżej 50 osób 5%
Przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 osób 19%

 

Jak widzimy z powyższego zestawienia, zdecydowanie więcej pracowników należy do związku zawodowego w dużych przedsiębiorstwach i w branżach budżetowych niż w małych przedsiębiorstwach i branżach komercyjnych.

Natomiast globalnie ilość osób aktywnie zaangażowanych w działalność związkową spada, stąd też spełnienie kryterium reprezentatywności dla małych, niezależnych organizacji może stanowić nie lada wyzwanie.

Dlaczego jeszcze małe związki zawodowe chcą się zrzeszać bądź konsolidować?

Otóż nie chodzi tylko o to, by zachować realny wpływ choćby na warunki zatrudnienia, ale też o zapewnienie ochrony związkowej większej grupie członków.

Kolejna zmiana w ustawie, która wymusza konsolidację, to możliwość negocjowania między innymi regulaminów pracy, wynagradzania i zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Zgodnie z nowymi przepisami, pracodawca nie może sam ich ustalać, jeśli działające w przedsiębiorstwie związki zawodowe ustalą wspólne, inne stanowisko. Do zablokowania niekorzystnych zmian wystarczy też wspólne stanowisko organizacji reprezentatywnych. W sytuacji, gdy w przedsiębiorstwie działa tylko jeden reprezentatywny związek zawodowy, może on samodzielnie takie zmiany zablokować (w poprzedniej wersji przepisów, takich uprawnień nie miał). Warunkiem jest tylko, by zrzeszał co najmniej 5% pracowników.

W praktyce oznacza to, że pracodawca w kwestiach podlegających negocjacjom, powinien przede wszystkim porozumiewać się z organizacjami reprezentatywnymi. Przecież w razie braku wspólnego stanowiska różnych związków, to właśnie głos organizacji reprezentatywnej jest decydujący.

Zobacz  Emeryci na ratunek gospodarce

To wszystko powoduje, iż małe związki dążą do zrzeszania się, by podnieść swoją rangę i moc decyzyjną.

Czy taka konsolidacja organizacji związkowych jest wskazana?

Odbywająca się obecnie konsolidacja może pozytywnie wpłynąć na kondycję dialogu społecznego. Zapewnienie pluralizmu związkowego było jednym z założeń poprzedniej wersji ustawy, uchwalonej na początku lat 90-ych (czyli na początku transformacji ustrojowej). W praktyce jednak doszło do znacznego rozdrobnienia reprezentacji pracowniczej, co znacznie utrudnia prowadzenie negocjacji i zawieranie porozumień. Dla przykładu, w Poczcie Polskiej S.A. działają obecnie 83 związki zawodowe, a w PKP S.A. – 20. Ustalenie wspólnego stanowiska strony pracowniczej, choćby w kwestii regulaminu wynagradzania, jest w tej sytuacji bardzo trudne, by nie powiedzieć niewykonalne. Na dodatek, małe związki zawodowe potrafią w takich negocjacjach przedstawiać bardzo radykalne żądania, nierealne do spełnienia, by przypodobać się większej ilości pracowników i przyciągnąć ich do siebie.

Zatem konsolidacja powinna być pozytywnym zjawiskiem, gdyż rozdrobnioną organizację związkową trudno uznać za partnera do konstruktywnych rozmów. Tym niemniej, zdaniem ekspertów, progi reprezentatywności powinny być jeszcze wyższe, by konsolidacja była skuteczniejsza.

Nasz wynik:
[Total: 2 Średnia: 5]