Epidemia ma wpływ na urlopy

Podziel się z innymi

Panująca cały czas epidemia wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19 ma wpływ na wiele dziedzin naszego życia. Z uwagi na dodatkowe uprawnienia pracodawców, nadane im na mocy ustaw antycovidowych, ma ona również wpływ na takie dziedziny, jak chociażby urlop wypoczynkowy pracownika.

Jaki jest zatem wpływ obecnej sytuacji na prawo pracowników do urlopu?

Generalnie pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop za rok ubiegły w wybranym przez siebie terminie, jednak nadal musi to uczynić w okresie do 30 września bieżącego roku. Natomiast przestój ekonomiczny co do zasady nie powoduje obniżenia wymiaru urlopu.

Takie są generalnie ustalenia poczynione przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP), jak i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO). Inspekcja pracy odnosiła swe wyjaśnienia między innymi do osób wykonujących obowiązki w formie zdalnej, a z kolei Biuro RPO zajęło się ustaleniem, czy przestój ekonomiczny wpływa na wymiar prawa do wypoczynku.

Jak wynika jednak z ustaleń i wyjaśnień powyższych instytucji, pomimo, iż przepisy obowiązujące na czas epidemii teoretycznie zmieniły jedynie zasady udzielania urlopów zaległych, to z praktyki wynika, iż zaszły zmiany również w zakresie odwoływania z wypoczynku, jak i dzielenia przysługującego urlopu na mniejsze części.

Jakie zatem były konkretne wnioski z ustaleń poczynionych przez inspekcję pracy?

Otóż wyjaśnienia PIP odnosiły się do tego, czy panujący stan epidemii i przyznane pracodawcom specjalne uprawnienia w ramach specustawy covidowej wpłynęły na prawdo do urlopu, jak i zasady jego wykorzystywania. Z poczynionych ustaleń wynika, iż generalnie stan prawny w zakresie urlopów nie uległ zmianie.

Inspektorzy wskazali, iż skierowanie zatrudnionego do wykonywania pracy w formie zdalnej nie ma żadnego wpływu na wymiar urlopu, gdyż nadal przysługuje mu wymiar 20 bądź 26 dni urlopu w zależności od stażu pracy. Wyjątkiem w tym zakresie jest oczywiście pierwszy rok, gdy zatrudniony podjął zatrudnienie.

Zobacz  Dopłaty do pensji z opóźnieniem

Jak bowiem wyjaśniają inspektorzy PIP pracownika oddelegowanego do pracy zdalnej obowiązuje przecież ta sama umowa o pracę. Zatem taki pracownik ma prawo do urlopu wypoczynkowego tak samo, jakby swą pracę wykonywał w normalnym trybie.

Poza tym inspektorzy potwierdzili, iż nadal obowiązuje art. 168 kodeksu pracy, zgodnie z którym pracodawca musi udzielić zaległego urlopu w terminie do 30 września bieżącego roku i to pomimo panującego stanu epidemii, jak i wykonywania obowiązków w formie zdalnej. W tej kwestii nowością jest jednak dodatkowe uprawnienie pracodawcy, gdzie na mocy art. 15gc specustawy covidowej, może on wysłać pracownika na zaległy urlop w terminie przez siebie wskazanym i bez jego zgody.

Ta kwestia nie była wcześniej tak jasno określona i wynikała głównie z orzecznictwa Sądu Najwyższego. Obecnie zaś pracodawca ma jednoznaczne prawo do wysłania pracownika na zaległy urlop w terminie przez siebie wskazanym, lecz uczynić to musi w terminie do 30 września bieżącego roku.

A jakimi kwestiami zajęło się Biuro RPO?

Otóż z kolei ta instytucja w przedstawionych przez siebie wyjaśnieniach (będącymi odpowiedzią na kierowane przez obywateli zapytania na infolinię RPO) wskazało, iż przepisy, które weszły w życie na czas epidemii, nie dają pracodawcy podstaw do zaliczenia czasu przestoju ekonomicznego jako urlopu. Przestój bowiem nie obniża wymiaru urlopu wypoczynkowego.

Okazuje się jednak, iż zamieszczone przez Biuro RPO wyjaśnienie może wprowadzać w błąd. Wskazano w nim bowiem, iż pracownik może zgodzić się na urlop w terminie zaproponowanym przez pracodawcę, ale decyzja ta należy wyłącznie do zatrudnionego. Wyjątkiem w tym przypadku jest sytuacja określona w art. 15gc specustawy covidowej.

Jednakże zgodnie z kodeksem pracy to pracodawca udziela urlopu na podstawie ustalonego planu, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Planu urlopów zatrudniający może nie ustalać, jeżeli zgodzą się na to związki zawodowe bądź gdy nie ma ich w przedsiębiorstwie. Wówczas termin urlopu ustalany jest w porozumieniu z pracownikiem. W żadnym przypadku jednak taka decyzja nie należy wyłącznie do zatrudnionego, jak wskazało w swym wyjaśnieniu Biuro RPO.

Zobacz  Wypadek przy pracy – obowiązki firmy

Jaki wpływ na korzystanie z urlopów ma obecna sytuacja związana z epidemią?

Generalnie, jak zauważa Sławomir Paruch, radca prawny i partner w Kancelarii PCS Paruch Chruściel Schiffter/Littler Global, celem urlopu nadal jest umożliwienie pracownikowi odpoczynku od pracy, jednak z dobie epidemii jest to też swego rodzaju narzędzie przestojowe. Jeżeli bowiem przedsiębiorstwo w danym momencie nie ma przykładowo pracy dla zatrudnionego, to może wysłać go na zaległy wypoczynek we wskazanym przez siebie terminie. Taki był cel art. 15gc wprowadzonego na mocy specustawy covidowej.

Poza tym okazuje się, iż również specyfika pracy zdalnej ma wpływ na korzystanie z urlopu. Obecnie bowiem często w związku z obostrzeniami sanitarnymi i zagrożeniem zakażeniem znaczna część osób wykonujących obowiązki w ten sposób spędzi urlop wypoczynkowy w warunkach domowych, co ma też wpływ na łatwość odwołania z urlopu.

Pracodawca może zatem dziś stosunkowo łatwo odwołać pracownika z urlopu, nie licząc się z dodatkowymi kosztami chociażby przyspieszonego powrotu, gdyż zatrudniony najczęściej przebywa w miejscu, w którym pracuje. Zatem wystarczy jeden telefon, by takiego pracownika odwołać z urlopu.

Jak dostrzega Sławomir Paruch oczywiście nie wolno udzielić pracownikowi urlopu wypoczynkowego i jednocześnie nakazać mu, by przez ten cały czas był w gotowości do świadczenia pracy. Można jednak uprzedzić zatrudnionego przed udzieleniem tegoż urlopu, iż musi on liczyć się z możliwością jego odwołania, w szczególności ze względu na dynamicznie zmieniającą się sytuacje kryzysową.

To wszystko spowodowało też zmiany praktyki pracowników odnośnie korzystania z urlopów. Coraz częściej bowiem wykorzystują oni pojedyncze dni urlopu i łączą je z weekendem. Taka sytuacja wynika z właściwej oceny ryzyka, iż dłuższe wyjazdy wiążą się z ryzykiem wynikającym z sytuacji epidemiologicznej i są ograniczone ze względu na obowiązujące obostrzenia, na co wskazuje Grzegorz Orłowski, radca prawny z Kancelarii Orłowski Patulski Walczak.

Zobacz  Wyższa płaca minimalna i jej wpływ na gospodarkę

Jednakże w tym zakresie pracodawcy powinni pamiętać, iż nadal obowiązuje art. 162 kodeksu pracy, w myśl którego na wniosek pracownika przysługujący mu urlop wypoczynkowy może zostać podzielony na części, jednak co najmniej jedna część wypoczynku w ciągu roku powinna trwać niż mniej niż 14 dni kalendarzowych.

Co jednak też ważne, szczególnie dla pracodawców, co dostrzega Grzegorz Orłowski, to fakt, iż naruszenie przepisu o konieczności udzielenia urlopu, którego jedna część musi trwać co najmniej 14 dni kalendarzowych, nie jest karalne, czyli na zatrudniającego nie można nałożyć mandatu. Odnośnie urlopów wykroczeniem jest jedynie nieudzielenie przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego lub bezpodstawne obniżenie jego wymiaru.

Podsumowując, stan epidemii ma wpływ na funkcjonowanie praw pracowniczych, w tym również w zakresie urlopów. Zmieniła się praktyka korzystania z nich przez pracowników, gdyż coraz częściej przysługujący urlop podlega dzieleniu go na krótkie okresy czasu, z uwagi na panujące obostrzenia, jak i stosunkowo dużą łatwość odwołania z urlopu przez pracodawcę. Poza tym pracodawca ma nadal prawo do wysłania pracownika na zaległy urlop w terminie przez siebie wskazanym, bez zgody tegoż pracownika. Musi to jednak uczynić w terminie do 30 września bieżącego roku.

Nasz wynik:
[Total: 1 Średnia: 5]