Zasady pracy zdalnej i kontroli trzeźwości nadal nieznane

Podziel się z innymi

Od ponad 1,5 roku mówi się o konieczności wprowadzenia do kodeksu pracy zasad świadczenia pracy w sposób zdalny. Tymczasem do tej pory pracodawcy nie wiedzą jaki będzie ostateczny kształt przepisów, by móc się do nich przygotować. Poza tym kwestią niewątpliwie potrzebną jest też podstawa do sprawdzania, czy zatrudniony nie jest pod wpływem alkoholu bądź środków odurzających.

Jaki jest zatem obecny stan działań w zakresie wprowadzenia do kodeksu pracy zasad pracy zdalnej oraz ustanowienia podstaw prawnych do weryfikowania stanu trzeźwości?

Generalnie rządzący przedstawiają kolejne założenia lub projekty zmian dotyczące kodeksu pracy (KP), jednak wciąż nie przyjęte zostały zapowiadane już od ponad 1,5 roku nowelizacje przepisów dotyczących zdalnego świadczenia obowiązków i kontrolowania trzeźwości pracowników.

Tymczasem są to niebywale istotne zagadnienia zarówno dla pracodawców, jak i pracowników. W okresie trwania stanu epidemii wielu pracodawców wdrożyło pracę z domu na podstawie przepisów specustawy covidowej i generalnie nie chcą być oni zaskoczeni nagłymi zmianami w tym zakresie. Pracownicy z kolei pragnęliby mieć wreszcie gwarancję zwrotu kosztów, jakie ponoszą pracując z domu.

Wielu przedsiębiorców, szczególnie z takich branż, jak budownictwo, transport i przemysł, oczekuje też przyznania jednoznacznych uprawnień do sprawdzania, czy pracownik nie jest pod wpływem alkoholu bądź środków odurzających. I w tym zakresie część z nich, w obawie przed wypadkami czy też innymi zdarzeniami, już teraz ryzykuje przeprowadzając wyrywkowe kontrole. Zdaniem Izabeli Zawackiej, radcy prawnego i partnera w Kancelarii Zawacka Rdzeń Prawo Przedsiębiorstw i HR, pilną potrzebę unormowania tych spraw sygnalizuje wielu pracodawców z przeróżnych branż i to nie tylko wielkich zakładów przemysłowych.

Jak zatem historycznie przebiegały prace nad projektem zmian kodeksu pracy, mającym na celu uregulowanie zagadnień dotyczących pracy zdalnej i badania trzeźwości?

Początkowo rząd przedstawił dwa odrębne projekty nowelizacji KP, dotyczące pracy zdalnej i badania trzeźwości. Oba opublikowane zostały w maju 2021 roku, lecz prace nad nimi trwały już znacznie wcześniej. Przykładowo wstępna wersja projektu dotyczącego unormowania zasad pracy zdalnej w KP przedstawiona została już we wrześniu 2020 roku i przekazana do konsultacji z organizacjami pracodawców i pracowników w ramach Rady Dialogu Społecznego. Następnie oba projekty połączono w jeden projekt nowelizacji, co ogłoszone zostało w wykazie prac legislacyjnych rządu RP.

W dniu 6 grudnia 2021 roku zapowiedź ujednoliconego projektu opublikowało Rządowe Centrum Legislacji, lecz bez dołączenia samej nowelizacji. Efekt jest taki, iż po 8 miesiącach od przedstawienia odrębnych projektów nowelizacji KP i po 17 miesiącach od przedstawienia wstępnych propozycji rozwiązań w zakresie pracy zdalnej, wciąż nie wiadomo, kiedy i w jakim kształcie nowe przepisy przyjmie rząd. Tymczasem przyjęcie projektu przez rząd to dopiero początek drogi, gdyż następnie projekt taki trafić musi pod obrady Sejmu RP, następnie Senatu RP i ewentualnie do podpisu Prezydenta RP.

Zatem trudno naprawdę przewidywać, kiedy i w jakiej postaci nowe regulacje wejdą w życie, tymczasem pracodawcy mają już dość oczekiwania i stosowania zdalnego trybu świadczenia obowiązków jedynie na bazie ogólnych przepisów specustawy covidowej.

Dlaczego nowe rozwiązania w zakresie pracy zdalnej są tak istotne dla pracodawców?

Jak podkreśla Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie, nowelizacja KP w zakresie pracy zdalnej pomogłaby uniknąć wielu konfliktów, jakie wokół takiego wykonywania obowiązków służbowych powstają. Niewątpliwie praca zdalna to wielka wartość dodana dla przedsiębiorców i pracowników, jednakże po niemalże dwóch latach trwania epidemii i obowiązywania przepisów specustawy covidowej, wszyscy oczekują już konkretów i regulacji zawartych w KP.

Należy bowiem wiedzieć, iż wciąż nie ma jednoznacznych narzędzi umożliwiających skuteczną kontrolę wykonywania pracy w sposób zdalny. Pytania, które w tym kontekście się pojawiają, to między innymi:

  • czy pracodawca może dzwonić do pracownika i pytać go o efekty pracy?
  • czy pracownik w czasie wykonywania pracy zdalnej może chociażby wyjść z domu w jej trakcie?

Jest w tym zakresie wiele wątpliwości, a pracodawcy skarżą się, iż często zatrudnieni traktują ten sposób wykonywania obowiązków jak urlop. Z drugiej strony wielu pracowników narzeka z kolei na brak uregulowania kosztów energii czy też mediów podczas pracy wykonywanej z domu. A ma to szczególne znaczenie obecnie, gdy mamy do czynienia ze znacznymi podwyżkami cen mediów.

Bardzo ważnym dla pracodawców jest też uregulowanie kwestii odpowiedzialności za bezpieczeństwo podczas zdalnego świadczenia obowiązków (przecież w praktyce często pracodawca nie ma dostępu do miejsca świadczenia obowiązków), jak i kwestii ochrony danych osobowych (szczególnie w odniesieniu do świadczenia zadań za pośrednictwem narzędzi elektronicznych).

Obowiązująca specustawa covidowa powyższych kwestii nie reguluje, a pracodawcy nie chcą być zaskoczeni nową sytuacją. Ogłoszono bowiem niedawno słowami ministra Adama Niedzielskiego „początek końca epidemii”, co nie oznacza oczywiście, iż stan epidemii lub zagrożenia epidemicznego będzie odwołany w najbliższym czasie, tym niemniej w dłuższej perspektywie już zapewne tak.

Pracodawcy nie chcą być zaskoczeni nowym brzmieniem przepisów i wolą mieć czas na dostosowanie się do nich, zwłaszcza, iż wielu z nich deklaruje chęć kontynuacji zdalnego lub hybrydowego modelu pracy również w okresie po ustaniu epidemii. Jednocześnie z opublikowanych założeń i wstępnych projektów przepisów wynika, iż nowe zasady wykonywania obowiązków z domu wiązać się będą z dodatkowymi wymogami. W tym elemencie mowa jest chociażby o porozumieniu ze związkami zawodowymi bądź przedstawicielami pracowników, czy też o pokrywaniu dodatkowych kosztów, jakie ponosi zatrudniony pracując z domu (przykładowo energii czy też łączy internetowych).

Jak w tym kontekście podkreśla Grzegorz Sikora, dyrektor ds. komunikacji Forum Związków Zawodowych, zasadniczo to porażka, iż w ciągu kilkunastu miesięcy nie udało się przyjąć przepisów dotyczących pracy zdalnej. W tym kontekście należy bowiem pamiętać, iż nigdy nie uda się uzgodnić regulacji, które w całości zadowoliłyby rząd, pracodawców i pracowników, co jednak nie oznacza, iż nie można wypracować w tym względzie kompromisu.

Dlaczego pracodawcom zależy tak bardzo na przepisach dotyczących badania trzeźwości?

Sprawa badania trzeźwości pracowników czy też bycia pod wpływem środków odurzających jest również niezwykle ważna dla pracodawców. Obecnie bowiem mamy do czynienia z brakiem jednoznacznych przepisów, które umożliwiłyby pracodawcom badanie trzeźwości pracowników, w tym pod postacią wyrywkowych kontroli alkomatem.

W tym względzie bowiem zdaniem przedstawicieli Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO), zatrudniający nie ma prawa samodzielnie sprawdzać czy zatrudniony jest pod wpływem alkoholu (uprawnienia takie ma tylko policja i straż miejska). Takie stanowisko UODO przedstawiło w czerwcu 2019 roku i od tego czasu pracodawcy mają problem z weryfikacją trzeźwości pracowników.

Ci z nich, którzy jednak decydują się na prowadzenie wyrywkowych kontroli trzeźwości, ryzykują ewentualnymi kontrolami i zarzutami o naruszenie przepisów czy też postępowaniami sądowymi. O wprowadzenie jednoznacznych przepisów w tym względzie, pozwalających na weryfikację stanu trzeźwości, od dawna apelują już między innymi rzecznik praw obywatelskich, rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw czy też organizacje pracodawców.

Jak zauważa mecenas Izabela Zawacka, obecnie trudno sobie wyobrazić, by kontroli zaprzestał wielki zakład przemysłowy, skoro pracownik będący pod wpływem alkoholu mógłby spowodować wypadek (nawet śmiertelny) czy też katastrofę na dużą skalę. Jest to bowiem zbyt duże ryzyko w porównaniu z ewentualnym naruszeniem danych osobowych. Pamiętać jednakże należy, iż tego typu problemy i rozterki nie dotyczą tylko wielkich kopalni czy też placów budowy, lecz wielu mniejszych przedsiębiorców, właścicieli przedsiębiorstw transportowych, producentów żywności, leków itd.

Podsumowując, po kilkunastu miesiącach rozmów, opracowań, koncepcji i projektów nowelizacji przepisów okazuje się, iż nadal nie mamy gotowego projektu nowelizacji kodeksu pracy, który dotyczyć ma tak ważnych dla wszystkich zagadnień, jak zasady pracy zdalnej czy też badania trzeźwości pracowników. Szczególnie w zakresie pracy zdalnej jest to o tyle istotne, iż obecnie pracodawcy bazują w tym względzie jedynie na przepisach specustawy covidowej, która jednak w jakiejś dłuższej perspektywie może przestać obowiązywać. Tymczasem wielu pracodawców, nawet po ustaniu stanu epidemii i zagrożenia epidemicznego, chce nadal korzystać zarówno z pracy świadczonej przez pracowników zdalnie bądź w sposób hybrydowy.

Nasz wynik:
[Total: 0 Średnia: 0]