Większy nadzór nad działaniami inspekcji pracy
Ciekawostką jest, iż Rada Ochrony Pracy dąży obecnie do tego, aby wzmocnić kompetencje nadzorcze marszałka Sejmu RP oraz własne uprawnienia kontrolne względem inspekcji pracy. W tym celu proponowane jest wprowadzenie cyklicznych audytów oraz ułatwienie procedury zlecania kontroli przedstawicielom Najwyższej Izby Kontroli.
O czym zatem warto wiedzieć w kontekście wzrostu nadzoru nad działaniami Państwowej Inspekcji Pracy?
Rada Ochrony Pracy zaproponowała mechanizmy wzmacniające kontrolę nad działaniami Państwowej Inspekcji Pracy, które zawarte zostały w najnowszym projekcie nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Mają one wymusić na przedstawicielach tejże instytucji większą efektywność oraz transparentność finansową. W tym miejscu warto pamiętać, iż właśnie Rada Ochrony Pracy jest organem doradczym i opiniodawczym, który działa bezpośrednio przy Sejmie RP.
W uzasadnieniu do owych zmian wskazano, iż chociaż zgodnie z art. 2 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy instytucja ta już dziś podlega Sejmowi RP, a nadzór nad nią sprawuje właśnie Rada Ochrony Pracy, to niestety w praktyce przepisy te są martwe. Jeżeli bowiem chodzi o Radę Ochrony Pracy, to jej rola sprowadza się jedynie do wyrażenia stanowiska oraz opiniowania spraw personalnych, a jednocześnie żadne z tych działań nie jest dla głównego inspektora pracy wiążące.
W powyższym aspekcie projekt zmian przedstawiony został przedstawicielom Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wraz z wnioskiem o uwzględnienie zawartych propozycji legislacyjnych w ramach prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Póki co nie wiadomo czy będzie on procedowany w ramach owej reformy czy też oddzielnie i w tym kontekście propozycja Rady Ochrony Pracy będzie dopiero analizowana, a decyzja w tym aspekcie jeszcze nie zapadła.
Jak dostrzega z kolei Michał Lewandowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego Konfederacja Pracy, członek Rady Ochrony Pracy, niewątpliwie szersza kontrola działania Państwowej Inspekcji Pracy ma swoje uzasadnienie, dziś bowiem nadzór nad tą instytucją, która jest archaiczna, upolityczniona i ma wiele problemów wewnętrznych, jest niestety iluzoryczny. A jednocześnie należy też pamiętać, iż obecnie głównym celem reformy działania tejże instytucji byłoby unormowanie rynku pracy i wprowadzenie porządku w zakresie zawieranych umów z pracownikami, natomiast kontrola nad działaniami byłaby elementem wtórnym.
Niewątpliwie też impulsem do działania w powyższym aspekcie są również zobowiązania międzynarodowe, gdzie chociażby Krajowy Plan Odbudowy (KPO) zakłada realizacją konkretnych kamieni milowych, a mianowicie:
- A71G – w postaci reformy Państwowej Inspekcji Pracy oraz kodeksu pracy
- A72G – w postaci budowania zdolności Państwowej Inspekcji Pracy
Jak zatem podkreślają przedstawiciele Rady Ochrony Pracy, ograniczenie segmentacji rynku pracy, a zatem jeden z głównych celów KPO, wymaga sprawnej oraz silnej inspekcji pracy. W tym aspekcie autorzy proponowanych zmian argumentują, iż bez realnych narzędzi nadzorczych Sejm RP oraz Rada Ochrony Pracy nie będą w stanie zweryfikować, czy Państwowa Inspekcja Pracy efektywnie wdraża zakładane reformy.
Z powyższym uzasadnieniem zgadza się również Katarzyna Sarek-Sadurska, partner zarządzający w Kancelarii People&Law Jaroszewska-Ignatowska Sarek-Sadurska sp.k., podkreślając, iż potencjalne rozszerzenie kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy, w odniesieniu chociażby do przekwalifikowania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, będzie dużym wyzwaniem merytorycznym, organizacyjnym i kosztowym, a skutki ewentualnych uchybień ponosić będzie cały rynek pracy oraz podatnicy. Stąd też większa odpowiedzialność powinna niewątpliwie zawsze iść w parze z możliwością rozliczenia. Z uwagi na powyższe potrzeba zapewnienia transparentności działań inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy we wszystkich aspektach jest niebywale ważna.
Niewątpliwie bowiem w prawidłowo funkcjonującym systemie prawnym nie powinna występować instytucja, która jest niekontrolowalna. Podobne zdanie wyraża również Sławomir Paruch, radca prawny oraz partner w Kancelarii PCS Paruch Chruściel Stępień Kanclerz, podkreślając, iż skuteczna, sprawiedliwa oraz odpowiedzialna inspekcja pracy byłaby korzyścią zarówno dla pracowników, jak i również dla pracodawców.
O jakich jeszcze aspektach zmian dotyczących kontroli działań inspekcji pracy warto wiedzieć?
Warto sobie uświadomić, iż obecnie Rada Ochrony Pracy nie ma formalnie możliwości zainicjowania kontroli ze strony przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli w Państwowej Inspekcji Pracy. Stąd też pierwszym filarem proponowanej reformy jest dodanie do ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy nowego artykułu, zgodnie z którym Rada Ochrony Pracy miałaby prawo do wystąpienia z wnioskiem o zlecanie przedstawicielom Najwyższej Izby Kontroli przeprowadzenia kontroli działalności inspekcji pracy.
Zdaniem ekspertów byłoby to coś w rodzaju wotum nieufności w stosunku do Najwyższej Izby Kontroli (NIK), a z kolei Mateusz Rzemek, rzecznik prasowy głównego inspektora pracy, podkreśla, że inspekcja pracy jest poddawana kontroli ze strony NIK co roku. W tym aspekcie bowiem NIK bada w szczególności wykonanie budżetu państwa za poprzedni rok oraz realizację ustawy oraz innych aktów prawnych w zakresie działalności finansowej, gospodarczej oraz organizacyjno-administracyjnej, a w tym zamówień publicznych oraz realizację zadań audytu wewnętrznego. Dla przykładu za lata 2023-2024 NIK przeprowadziła łącznie 5 kontroli, podczas których pozytywnie oceniono wykonanie budżetu Państwowej Inspekcji Pracy.
Drugim elementem proponowanym do wprowadzenia jest instytucja audytu zewnętrznego, będąc narzędziem wzorowanym na rozwiązaniach funkcjonujących w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli, która ma zapewnić bieżący monitoring kondycji inspekcji pracy. Taki audyt zewnętrzny inspekcji pracy byłby przeprowadzany nie rzadziej niż raz na 2 lata, a jego zakres obejmować miałby chociażby:
- ocenę działań głównego inspektora pracy
- weryfikację rzetelności i wiarygodności corocznego sprawozdania z działalności Państwowej Inspekcji Pracy
- ocenę gospodarności, celowości i rzetelności wydatkowanych środków publicznych oraz przyznawania zamówień publicznych
- ocenę wykorzystania zasobów kadrowych.
Audyt taki miałby być zlecany przez marszałka Sejmu RP z urzędu albo na wniosek Rady Ochrony Pracy, a przeprowadzać miałyby go niezależne podmioty, wyłaniane w drodze zamówień publicznych, posiadające odpowiednie kwalifikacje. Tacy audytorzy mieliby prawo wglądu do wszystkich dokumentów oraz prawo żądania wyjaśnień od pracowników Państwowej Inspekcji Pracy, a z ustnych wyjaśnień natomiast sporządzane miałyby być protokoły.
Wynikiem prac takiego audytora zewnętrznego byłoby pisemne sprawozdanie, zawierające opinie o działalności inspekcji pracy, gdzie główny inspektor pracy miałby 14 dni na ustosunkowanie się do wyników kontroli. A jeżeli w tym terminie nie przedstawiłby swego stanowiska, oznaczałoby to, że akceptuje on sprawozdanie w całości, a ostateczny dokument trafiałby wówczas do marszałka Sejmu RP oraz Rady Ochrony Pracy. W sytuacji natomiast, gdy audyt wykazałby nieprawidłowości, główny inspektor pracy musiałby się zobowiązać do działań naprawczych, co byłoby weryfikowane przy kolejnym badaniu po 2 latach.
Jak w tym aspekcie podkreśla Mateusz Rzemek, w Państwowej Inspekcji Pracy, zgodnie z ustawą o finansach publicznych, prowadzony jest już obecnie audyt wewnętrzny, a tym samym w praktyce Rada Ochrony Pracy dysponuje już wszelkimi materiałami do dokonania pełnej oceny działalności Państwowej Inspekcji Pracy. Tutaj bowiem, oprócz corocznych sprawozdań oraz udzielania odpowiedzi na przesyłane przez Radę Ochrony Pracy pytania, inspekcja pracy cyklicznie przekazuje opracowania dotyczące zagadnień będących przedmiotem szczególnego zainteresowania Rady Ochrony Pracy.
Ponadto szczegółowa informacja o wskazanych aspektach działalności Państwowej Inspekcji Pracy, jak i również projekt programu działania inspekcji pracy na kolejne lata, sprawozdanie z dotychczasowej działalności oraz projekt budżetu, przedkładane są również sejmowej komisji do spraw kontroli państwowej. Stąd też, zdaniem przedstawicieli inspekcji pracy, proponowana zmiana ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy jest w tym aspekcie niezasadna i będzie generować tylko dodatkowe koszty dla budżetu państwa, które mogłyby być przeznaczone na działalność kontrolną bądź też prewencyjną inspektorów pracy.
Co ciekawe, zaproponowana przez Radę Ochrony Pracy ustawa narzuca dość szybkie tempo, bowiem marszałek Sejmu RP miałby obowiązek zlecić pierwszy audyt zewnętrzny w terminie już do 30 czerwca 2026 roku, a audyt ten mógłby objąć okres do 2 lat wstecz przed dniem zlecenia. Taki audyt ma być planowany nie rzadziej niż co 2 lata, a tym samym marszałek Sejmu RP zyskałby narzędzie do pełnej weryfikacji obecnej kadencji głównego inspektora pracy, a sama ustawa miałaby wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Podsumowując, przedstawiciele Rady Ochrony Pracy, będącego organem doradczym i opiniodawczym przy Sejmie RP, dążą do tego, aby wzmocnić kompetencje nadzorcze marszałka Sejmu RP nad działalnością Państwowej Inspekcji Pracy. W tym celu proponują oni wprowadzenie cyklicznych audytów zewnętrznych oraz ułatwienie procedury zlecania kontroli ze strony przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli. Póki co nie wiadomo jakie będą ostateczne ustalenia w powyższym aspekcie i czy proponowane zmiany w ogóle wejdą w życie, czy będą one elementem kompleksowej reformy działania Państwowej Inspekcji Pracy, czy też stanowić będą odrębne akty prawa.

Ekspert Łukasz swoje wieloletnie doświadczenie na rynku pracy postanowił przekazać także na naszym blogu. Jego artykuły dotyczą aktualnych zmian gospodarczych a także tych na rynku pracy. Z chęcia udzieli porad pracodawcą, którzy prężnie rozwijają swoje firmy.
